4/2018

Co byś zrobił, gdyby Jezus stanął przed Tobą, jak kiedyś przed swymi uczniami, z ranami na rękach i stopach i powiedział: chodź, pójdziemy do nieba. Przygotowałem ci dom. Pójdziemy tam, gdzie świeci słońce, nie ma łez i cierpienia, nie ma smutku, już nic nie będzie bolało.

Zmartwychwstały Chrystus przychodzi do naszych serc z orędziem zwycięstwa nad śmiercią, piekłem, grzechem i szatanem. Jego zwycięstwo staje się naszym, gdy do swoich serc przyjmiemy Jego samego, dążąc nieustannie na spotkanie z Nim.

Kiedy się kogoś bardzo kocha, pragnie się być blisko niego, słuchać go, mówić o sobie, robić coś razem – czy nawet razem milczeć. I jeśli jest to prawdziwe w ludzkich relacjach miłości i przyjaźni, to tym bardziej w relacji z Bogiem. Bóg, który nas stworzył z miłości i dla miłości, w pewnym sensie „nie wyobraża sobie” wieczności bez nas!

Kiedy się kogoś bardzo kocha, pragnie się być blisko niego, słuchać go, mówić o sobie, robić coś razem – czy nawet razem milczeć. I jeśli jest to prawdziwe w ludzkich relacjach miłości i przyjaźni, to tym bardziej w relacji z Bogiem. Bóg, który nas stworzył z miłości i dla miłości, w pewnym sensie „nie wyobraża sobie” wieczności bez nas!

Wiemy, że Bóg każdego człowieka powołuje do świętości i zbawienia. To sprawa najważniejsza, bo rozstrzygająca o naszym losie wiecznym. To dlatego tak ważne jest rozumienie, co mamy czynić, by przyjąć od Boga łaskę życia wiecznego w niebie.

Czy jest coś w Twoim życiu, co szczególnie zmieniło na lepsze Twoją relację z Bogiem? Moje doświadczenie Boga odczuwam silniej, odkąd świadomie zaprosiłem Go do swojego życia.

Nie, nie… To nie o słynnym mafioso, capo di tutti capi − Corleone… lub kimś podobnym.