Dziś na sprzedaż świeże pieczywo
Intencja Rycerstwa Niepokalanej na kwiecień

Ks. Jacek Pędziwiatr

Aby misyjny duch Rycerstwa Niepokalanej wzrastał na fundamencie trwałej jedności.

Piekarz, obok piekarni, otworzył sklep z własnym pieczywem. W witrynie umieścił duży napis: „Dziś na sprzedaż świeże pieczywo”. Zaczęli pojawiać się pierwsi klienci, najpierw krewni i znajomi. Gratulowali, życzyli wysokich obrotów i dobrze radzili. Pierwszy z nich powiedział: – Po co napisałeś „dziś”? Przecież wiadomo, że nie wczoraj, ani nie jutro! Więc to określenie jest zupełnie zbędne. Usunął więc piekarz słowo dziś i w napisie zostało tylko: „Na sprzedaż świeże pieczywo”. – Po co piszesz „na sprzedaż”? – zapytał następny. – To oczywiste, że pieczywa się nie wypożycza, że się go nie rozdaje, ale kupuje! Usunął więc piekarz z napisu słowa na sprzedaż i zostało tylko samo „świeże pieczywo”. – Po co pisać „świeże”? – spytał następny klient, oglądając witrynę piekarni. – Przecież nikt nie sprzedaje nieświeżego pieczywa. To całkiem jasne! Usunął piekarz przymiotnik „świeże”, w napisie zostało sami „pieczywo”. Przyszedł jeszcze jeden klient z dobra radą:

– Po co ci napis „pieczywo”, skoro i tak wszyscy cię znają i wiedzą, że jesteś piekarzem. A czym piekarz ma handlować, jeśli nie pieczywem? Mięsem? Odzieżą? Albo może gwoźdźmi? Usunął piekarz ostatnie słowo. Z witryny zniknął napis. A wraz z napisem zniknęli też i klienci, bo nikt nie wiedział już, że dzisiaj można tutaj kupić świeże pieczywo…

Duch misyjny jest potrzebny Rycerstwu Niepokalanej, a wraz z nim całemu Kościołowi, zawsze. Nie brakuje ludzi i instytucji, którymi szatan posługuje się w wyjątkowo perfidny sposób: nie poprzez walkę z Kościołem, ale dobre rady, zaczynające się pytaniem „po co Ci to?”.

Świat mówi: po co ci modlitwa, to strata czasu? Po co ci udział w Eucharystii, przecież w górach tak pięknie można się pomodlić? Po co ci to mówienie o grzechu, to takie staroświeckie? Podmuch wątpliwości chce zagasić płomień wiary i często mu się to udaje. Nie możemy mówić o opcji misyjnej, inklinacjach misyjnych. To musi być zapał, prawdziwy ogień, którego nie ugaszą żadne wątpliwości. Bez ognia wiara zbankrutuje.