Odpowiadam miłością jak potrafię

Inż. Antoni Zięba

Obraz dla artykułu: Katastrofa medialna

W czasach PRL-u cenzura blokowała prawdę o życiu nienarodzonych dzieci, aborcji, skutkach przerywania ciąży dla zdrowia kobiet.

Cenzura

Kiedy w 1989 roku zniesiono urzędową cenzurę, obrońcy życia mieli nadzieję, że w mediach publicznych, komercyjnych będą mogli prezentować racje za obroną życia poczętych dzieci. Niestety, tak się nie stało. Ogromna większość mediów publicznych, komercyjnych: gazet, stacji radiowych czy telewizyjnych, jest praktycznie niedostępna dla obrońców życia człowieka. Dzieje się to w skutek działania tzw. autocenzury.

Otóż zgodnie z dzisiaj obowiązującym prawem prasowym każdy właściciel medium: gazety, stacji radiowej czy telewizyjnej, może z dnia na dzień powołać i odwołać redaktora naczelnego gazety czy też dyrektora stacji radiowej, telewizyjnej. Te zaś osoby decydują praktycznie o wszystkim, o każdym artykule w gazecie, o każdym gościu czy ekspercie w studio radiowym czy telewizyjnym. Od 1989 roku trwa „dyskusja” społeczna na temat prawa do życia poczętych dzieci, na temat aborcji. My, obrońcy życia tę „dyskusję” nazywamy karykaturą dyskusji, gdyż, poza mediami katolickimi i częścią mediów konserwatywno-prawicowych, w potężnych mediach publicznych i komercyjnych przez prawie 30 lat nie podano podstawowych i fundamentalnych informacji w sporze o prawo do życia poczętych dzieci. Poniżej wskażę tylko na trzy przykłady.

Życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia – fakt przemilczany medialnie. To fakt naukowy, medyczny, niepodważalny. Dzisiaj tak oczywisty, że podawany jest nie tylko w naukowych opracowaniach, ale także w podręcznikach szkolnych dla dzieci do klasy V szkoły podstawowej. Pytam: w której telewizji publicznej czy komercyjnej i w którym niekatolickim radiu przedstawiono go jasno i precyzyjnie przez prawie 30 lat „debaty” wokół prawa do życia poczętych dzieci?

Przemilczana definicja aborcji

W „dyskusji” społecznej na temat aborcji w niekatolickich mediach nie spotkałem się z prawidłową definicją aborcji. Media katolickie wielokrotnie podawały: aborcja to zniszczenie – różnymi metodami – życia człowieka w okresie od poczęcia do urodzenia główki dziewięciomiesięcznego, rodzącego się już dziecka.

Dlaczego media nie podają tej oczywistości medycznej, że trzymiesięczne (od poczęcia) dzieci, jak i oczywiście te „starsze”, pięcio-, dziewięciomiesięczne dzieci, mają dalece wykształcony układ nerwowy, reagują na bodźce zewnętrzne, odczuwają ból. Aborcjoniści znieczulają tylko kobiety, dzieci nienarodzone nie! Przemilczane uzasadnienie prawa do życia poczętych dzieci. Tylko media katolickie i bardzo nieliczne świeckie, konserwatywne przekazują to uzasadnienie: „Życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia. To fakt naukowy, niepodważalny, dzisiaj tak oczywisty, że podawany w podręcznikach dla dzieci do V klasy szkoły podstawowej. Jeżeli życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia, to przerwanie tego życia, zniszczenie tego życia – obojętnie w jaki sposób, obojętnie jaką metodą, obojętnie, czy to będzie dzień, tydzień, miesiąc, trzy czy siedem miesięcy po poczęciu, będzie zawsze zniszczeniem życia człowieka, czyli mówiąc krótko: zabójstwem.

Żadne stanowione przez parlament prawo nie może «zezwalać» na bezkarne zabijanie absolutnie niewinnych i skrajnie bezbronnych ludzi – poczętych dzieci”.

W tym uzasadnieniu nie odwołujemy się do żadnych przekonań religijnych, a wykorzystujemy ogólnoludzką, fundamentalną zasadę etyczną: nie wolno zabijać niewinnych ludzi.

PEŁNY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ
W PAPIEROWYM WYDANIU “RYCERZA NIEPOKALANEJ”