Odpowiadam miłością jak potrafię

o. Rafał Maria Antoszczuk OFMConv

Obraz dla artykułu: Kobieta na skale. Matka Boska Skalska

Rozpoczynając w tym roku nowy dział artykułów w naszym czasopiśmie, pragniemy przybliżyć Czytelnikom nie tylko ważne fakty z historii naszej Ojczyzny, ale i otworzyć księgę, w której znajdą widzialne znaki mówiące o życiu pełnym miłości względem Pana Boga i Ojczyzny, o prawdziwym patriotyzmie, który nie jest tanią tandetą, ale konkretnym działaniem podczas wojennych niepokojów, a także codziennym dobrym wykonywaniem swoich obowiązków w czasie pokoju przyczyniającego się do rozwoju i dobrobytu własnego i innych.

Rozpoczynając w tym roku nowy dział artykułów w naszym czasopiśmie, pragniemy przybliżyć Czytelnikom nie tylko ważne fakty z historii naszej Ojczyzny, ale i otworzyć księgę, w której znajdą widzialne znaki mówiące o życiu pełnym miłości względem Pana Boga i Ojczyzny, o prawdziwym patriotyzmie, który nie jest tanią tandetą, ale konkretnym działaniem podczas wojennych niepokojów, a także codziennym dobrym wykonywaniem swoich obowiązków w czasie pokoju przyczyniającego się do rozwoju i dobrobytu własnego i innych. Znane i nieznane wizerunki Matki Bożej, które będą prezentowane na łamach „Rycerza Niepokalanej”, pozwolą nam odkryć wielkie bogactwo pozostawionej spuścizny minionych wieków, którą winniśmy nie tylko we właściwy sposób odczytywać, ale poprzez odkryte prawdy, odważnie wcielać w życie, by zmieniało się oblicze ziemi.

Tytuł Królowa Polski, który został nadany przez Polaków Matce Bożej i potwierdzany przez papieży, nie jest jedynie tytułem grzecznościowym lub nadanym jako podziękowanie za otrzymane dobra, bądź dla podkreślenia nostalgicznych wspomnień o wielkości naszego kraju w przeszłości. Stoi za nim konkretna rzeczywistość nie tylko szczególnego patronatu Maryi nad naszą Ojczyzną, ale wymiar pedagogiczny mający na celu wskazywać i uczyć nas, Polaków, miłości Ojczyzny i prawdziwego patriotyzmu, a nie jedynie wykrzykiwania pustych i nic nieznaczących haseł dla wprowadzania zamętu społecznego.

Jest takie miejsce, dwukilometrowy wąwóz, w obrębie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, położone na zrębie tektonicznym Grzbietu Tenczyńskiego, które nazywa się Dolina Mnikowska, jest ona rezerwatem przyrody Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego. Pośrodku rezerwatu, który składa się między innymi ze stromych ścian i wrót skalnych oraz z pojedynczych iglic i jaskiń, znajduje się polana, gdzie ustawiono ławki dla modlących się ludzi. Polanę otacza tzw. Cyrk – to ściany skalne tworzące zakole. Pośrodku, na jednej ze ścian, na litej skale, wymalowano obraz Matki Bożej, pod którym we wnęce skalnej postawiono ołtarz. To mało znane miejsce przyciąga wielu ludzi nie tylko pięknem i pomnikami przyrody, ale ukrytą w sobie legendarną i tajemniczą historią swojego początku.

Niektórzy powstanie tego miejsca, jako miejsca modlitwy, wiążą z legendą o chorej córce hrabiny Potockiej gorąco modlącej się o łaskę zdrowia dla swojego dziecka. Potockiej przyśniła się kilka razy skała z obrazem Madonny, a po wyzdrowieniu córki i odnalezieniu skały miała opłacić wymalowanie wizerunku. Inna historia powstania tego miejsca łączy się z upadkiem Powstania Styczniowego 1864 roku. Wiemy, że powstanie to ogłoszone manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego w styczniu 1863 roku, skierowane było przeciw zaborcy rosyjskiemu i trwało do jesieni roku 1864, kiedy upadło krwawo tłumione przez carat. Najprawdopodobniej to wtedy uciekający i szukający schronienia przed carskim wojskiem rosyjskim powstańcy trafili do Doliny Mnikowskiej. Nie mogąc znaleźć kryjówki, wpadli w rozpacz. W pewnym momencie z pomocą przyszła im kobieta, która wskazała skalną jaskinię, i tam właśnie przeczekali niebezpieczeństwo. Do dziś jedna z jaskiń nosi nazwę Jaskinia nad Matką Boską. Powstańcy, chcąc podziękować nieznajomej, rozpoczęli poszukiwania kobiety, jednakże nie odnaleźli jej – zniknęła. Domyślili się, że ocaliła ich Matka Boża, dlatego z wdzięczności postanowili namalować Jej wizerunek w miejscu swego ocalenia.

Niestety, wizerunek dziś istniejący na skale nie jest oryginalny. Pierwotny namalował Walery Eliasz Radzikowski, znany malarz, taternik, fotograf, popularyzator Tatr i Zakopanego, współzałożyciel Towarzystwa Tatrzańskiego i autor przewodników tatrzańskich. Był on także powstańcem styczniowym żywo zaangażowanym w narodową sprawę, pełnił bowiem w Monachium specjalną misję zleconą przez powstańczy Rząd Narodowy.

Madonna Skalska, jak zaczęto nazywać obraz, szybko stała się powierniczką modlących się u Jej stóp mieszkańców Krakowa. Historia o uratowanych powstańcach stała się przyczyną konspiracyjnych pielgrzymek krakowian po upadku powstania i miejscem modlitwy o wolność i odzyskanie niepodległości. W tym czasie bowiem zaborca zabronił Polakom odprawiania w kościołach mszy i nabożeństw w intencjach Ojczyzny, dlatego właśnie krakowianie pod pretekstem spacerów i wycieczek poza miasto, uczestniczyli w tajnych mszach świętych, które odprawiane były przy tym obrazie.

PEŁNY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ
W PAPIEROWYM WYDANIU “RYCERZA NIEPOKALANEJ”