Odpowiadam miłością jak potrafię

Szymon Wilk

Obraz dla artykułu: Oczekiwana Koronacja Przeworskiej Matki Pocieszenia

Po 90 latach Ojcowie Bernardyni z Przeworska zdecydowali się kontynuować przedwojenne starania o koronację obrazu Matki Bożej Pocieszenia, czczonego w klasztornej świątyni od początku XVII w.

Wizerunek Matki Bożej umieszczony został w gotyckim kościele przeworskich bernardynów w 1613 roku. Jego pojawienie się związane jest z osobą niejakiego o. Marka, klasztornego kaznodziei. Już dziesięć lat później na obrazie zawisły pierwsze korony ofiarowane przez wdzięczną czcicielkę. Przed obraz ściągały rzesze pątników, którzy w podzięce za otrzymane łaski zostawiali cenne wota. W 1647 roku po raz pierwszy odnotowano w źródłach określenie „obraz cudowny” zastosowane wobec przeworskiego wizerunku. Szerzeniem czci zajmowały się bractwa: szkaplerzne, różańcowe i Niepokalanego Poczęcia NMP. Przynajmniej od 1772 roku Przeworską Madonnę tytułowano mianem Matki Bożej Pocieszenia.

Trudnym czasem dla przeworskiego ośrodka sanktuaryjnego był okres zaborów. Chociaż sam konwent przeworski nie uległ kasacie w części zabudowań klasztornych Austriacy ulokowali więzienie dla duchowieństwa diecezjalnego, co negatywnie wpłynęło na działalność duszpasterską.
U schyłku XIX w. ówczesny gwardian klasztoru, o. Felicjan Fierek dokonał na prośbę wiernych odnowienia kultu Przeworskiej Matki Bożej Pocieszenia i umieścił cudowny obraz w bocznej, XVIII-wiecznej kaplicy, w ołtarzu autorstwa miejscowego snycerza Antoniego Rarogiewicza.
Wkrótce przeworski klasztor stał się na powrót rozpoznawalnym sanktuarium maryjnym. W artykule, który ukazał się na łamach warszawskiego „Tygodnika Ilustrowanego” (1898 rok), podkreślono, że do cudownego obrazu „garną się chorzy i szukający ulgi w cierpieniu”. Potwierdzeniem skuteczności wstawiennictwa Przeworskiej Matki Pocieszenia były cuda i łaski. Do najbardziej spektakularnych należą: przywrócenie władzy w nogach sześcioletniemu chłopcu z Łańcuta (1905 rok), powrót do zdrowia młodej matki z Rudnej Wielkiej, która znalazła się w stanie agonalnym z powodu zakażenia okołoporodowego (1906 rok), wyleczenie z choroby umysłowej po 11 latach pewnej kobiety z Przeworska (1923 rok).

Widząc ten ogromny kult, o. Tadeusz Ukleja, gwardian klasztoru, rozpoczął starania o koronację obrazu na prawie papieskim. W 1952 roku bp Franciszek Barda ustanowił odpust Matki Bożej Pocieszenia (ostatnia niedziela sierpnia), a 10 lat później obraz umieszczono w głównym ołtarzu, gdzie znajduje się do dziś.

W latach 2015-2016 wykonano z darów wiernych Wotywne Korony Wdzięczności dla Dzieciątka Jezus i Matki Bożej Pocieszenia. Podczas ich przygotowywania odnaleziono dokumenty, które potwierdziły, że w przeszłości starano się o koronację obrazu. Dlatego zakonnicy zwrócili się do abp. Adama Szala, metropolity przemyskiego, który powołał komisję koronacyjną, badającą kult pod względem historycznym, liturgicznym i duszpasterskim. Ufamy, że spełnią się pragnienia czcicieli Przeworskiej Madonny i obraz zostanie uroczyście ukoronowany.