Ósma Gwiazda W Niepokalanowie

Obraz dla artykułu: Ósma Gwiazda W Niepokalanowie

Królowa Pokoju Niepokalana objęła mnie swoim płaszczem
Część 1

Panie Piotrze, jaki jest charyzmat działalności Stowarzyszenia Communita Regina Della Pace?

Stowarzyszenie zostało założone w Polsce w 2008 roku, przyjęło za główny cel misję międzynarodowego apostolstwa adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju i pojednania między ludźmi.

Nazwa „Communita Regina della Pace” – „Wspólnota Królowa Pokoju” – jest konkretnym przesłaniem dla ludzi. Zawierzając się Maryi Królowej Pokoju, razem z Nią pragniemy trwać w komunii z Chrystusem, ponieważ owocem tego „trwania” jest prawdziwy Boży pokój: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję” (J 14,2ab).
Prawdziwy pokój jest zatem wartością, którą zdobywa się nie walką, lecz modlitwą. Zdobywa się go na kolanach, a nie przymusem fizycznym, militarnym, czy ekonomicznym. Jest on darem Bożej miłości i płynie do człowieka wprost z Bożego Serca.

Odpowiadając na wezwanie Matki Bożej – Królowej Pokoju, która nieustannie, od wielu lat zachęca nas do modlitwy o pokój i umiłowania Najświętszego Sakramentu Ołtarza, chcemy otoczyć Ziemię łańcuchem modlitwy, złożonym z ogniw ludzkich serc, zatopionych w adoracji Jezusa Eucharystycznego w intencji pokoju.

Jak rozumie Pan znaczenie pokoju?

Ja jestem z wykształcenia ekonomistą, dlatego trudno przedstawić mi naukową definicję pokoju. Postawił bym jednak tezę, że granica między wojną i pokojem przebiega przez ludzkie serce. Dla mnie pokój jest stanem nadprzyrodzonej harmonii w sercu człowieka, która jest Bożym darem. To obecność Boga w ludzkim sercu, który wprowadza harmonię między przeciwieństwami. Podążając za św. Pawłem, trudno jest mi w sobie pogodzić duchowość nowego człowieka z pożądaniami przynależnymi staremu człowiekowi, ciągle przecież mieszkającemu we mnie. Czynię to, czego nie chcę. Kiedy nie mam pokoju, jestem niespokojny i agresywny. To moje zachowanie udziela się w rodzinie i dalej w moim otoczeniu, w pracy. Wtedy wprowadzam wokół siebie niepokój. Nie jestem otwarty na drugiego człowieka i nie potrafię mu wybaczać, nie jestem zdolny akceptować różnic mentalnych, kulturowych. Nie mogę być również miłosierny.

Kiedy zbliżam się do Boga, przychodzę do Źródła Prawdziwego Pokoju. Praktykując adorację Najświętszego Sakramentu, zbliżam się fizycznie do Żywego Boga i otwieram się na Łaskę Bożego Pokoju, który płynie wprost z Bożego Serca do serca człowieka. To też odpowiada na potrzebę wyciszenia i skupienia, pozostawienia Bogu rzeczy i spraw, którymi się zajmuję. Oddaję to wszystko Bogu, nieudolne wysiłki licząc na to, że On przemieni wszystko w dobro. Jezu, Ty się tym zajmij. Ja uczynię, co mogę, ale wszystko składam przed Tobą.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Mam odczucie, że bardzo często, kiedy po ludzku szukam pokoju, to raczej mam na myśli spokój. Pokój nie oznacza spokoju. Pan Jezus mówi „przyszedłem rzucić ogień na ziemię” (Łk 12,49). Dla mnie oznacza to podjęcie walki, która przecież po ludzku jest zaprzeczeniem pokoju. Może lepiej powiedzieć, potrzebny jest wysiłek po mojej stronie, aby trwać w pokoju. Zerwać z grzechem, poskromić swoje popędy, otworzyć się na drugiego człowieka. Skrajny wysiłek z mojej strony mogę nazwać chyba nawet wielką walką, ale zawsze wtedy rezultatem, z Bożej Łaski, jest pokój.

Jakie były początki Dzieła Dwunastu Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju?

Dzisiaj mam 48 lat, do Medziugorje pierwszy raz pojechałem w dniu moich 28 urodzin i chcę podkreślić, że z perspektywy lat był to najlepszy prezent urodzinowy w moim życiu. Właściwie moje życie tego dnia rozpoczęło się na nowo. Do tej pory z każdym dniem oddalałem się od Boga, ulegając ówczesnym trendom, podążałem w kierunku konsumpcjonizmu, materializmu, licznych zniewoleń i duchowej śmierci. Z perspektywy czasu widzę, że Bóg nie pozostawił mnie samemu sobie.

Już po pierwszej pielgrzymce moje życie zaczęło ulegać całkowitej przemianie i przewartościowaniu. Mogę powiedzieć, że Niepokalana Maryja – Królowa Pokoju okryła mnie swoim macierzyńskim płaszczem i wprowadziła na niezwykłą drogę. 22 sierpnia 1998 roku rozpoczęło się moje nowe życie z Maryją, w Jej szkole i dzisiaj jestem szczęśliwym człowiekiem. Oczywiście w Medziugorje nie byłem tylko raz, dla takich ciężkich przypadków potrzeba wiele razy…

Odpowiadając na pytanie, powrócę do istoty działań Stowarzyszenia, której wyrazem stało się Dzieło „Dwunastu Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”, tzn. utworzenia na świecie Dwunastu ośrodków – Centrów Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju. Naszym pragniemy jest, aby te „Filary Pokoju” – centra modlitwy i duchowego zawierzenia – były zlokalizowane na każdym kontynencie, w miejscach szczególnie doświadczonych bolesnymi skutkami wojny i nienawiści. W tych częściach świata, gdzie ludzie, pragnąc pokoju i pojednania, poszukują jego prawdziwego źródła.

Początki całej inicjatywy były bardzo skromne i zrodziły się w Medjugorie, w trakcie mojej pielgrzymki w 2006 roku Poszukując wyciszenia od gwaru ulic przepełnionych pielgrzymami, którzy przybyli do Medziugorje na uroczystości parafialne 25 czerwca 2006 roku, przebywałem w małej kaplicy wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu, przy wspólnocie zwanej Oazą Pokoju. Tam, trwając w modlitwie, zastanawiałem się, co mógłbym uczynić dla Jezusa w odpowiedzi na Jego wielką miłość, łaski i błogosławieństwa, których tyle doświadczyłem w życiu. Zadawałem sobie również pytania, czego pragnie ode mnie Maryja i jak mam realizować Jej plany w moim życiu? Kiedy trwałem w modlitewnym skupieniu przed Najświętszym Sakramentem, przyszła myśl, aby ufundować monstrancję, właśnie do adoracji w Jerozolimie. Pomyślałem, że nowa monstrancja mogłaby służyć pielgrzymom z całego świata, którzy chcą adorować Pana Jezusa w tym szczególnym miejscu i odpowiednio zabezpieczy Hostię. Pragnąłem, aby ten dar był również wotum dziękczynnym dla Matki Bożej Królowej Pokoju za wszelkie Boże Łaski, które otrzymałem ja osobiście i wielu innych ludzi, przez 25 lat Jej obecności w Medjugorje. Nie mając żadnego doświadczenia w sprawie zakupu naczyń liturgicznych, zwróciłem się o pomoc do o. Alberta Szustaka, paulina z Jasnej Góry. On zasugerował mi spotkanie i rozmowę na temat realizacji monstrancji z gdańskim artystą, panem Mariuszem Drapikowskim, w którego pracowni powstawały piękne prace do Kaplicy Matki Bożej. Kiedy w trakcie rozmowy opowiedziałem, że monstrancja ma być przeznaczona dla adoracji Najświętszego Sakramentu w Jerozolimie, aby przybywający tam pielgrzymi mogli włączyć się w modlitwę o pokój, pan Mariusz z entuzjazmem zaproponował, że nie tylko podejmie się wykonania monstrancji, ale osobiście zaangażuje w realizację całej inicjatywy.

Potem wszystko potoczyło się lawinowo. Pomysł przekazania monstrancji, po spotkaniu w kwietniu 2007 roku z ówczesnym Egzarchą Ormian Katolików w Ziemi Świętej, Rafaelem Minassianem, rozrósł się do projektu utworzenia Międzynarodowego Centrum Modlitwy o Pokój przy IV Stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie. Aby naszemu przedsięwzięciu nadać bardziej organizacyjną formę, wspólnie z grupą najbliższych przyjaciół założyliśmy w 2008 roku Stowarzyszenie Communita Regina della Pace. Wielu ludzi dobrej woli przyłączyło się do tego dzieła swoją modlitwą, ofiarą, cierpieniem oraz zaangażowaniem finansowym. W konsekwencji Pierwsza Gwiazda Korony Królowej Pokoju powstała w Ziemi Świętej. 25 Marca 2009 roku, w uroczystość Zwiastowania, przy IV stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie, zainaugurowano Wieczystą Adorację Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju.
Stowarzyszenie przekazało w tym celu, wykonaną przez pracownię Drapikowski Studio, nastawę ołtarzową w formie tryptyku wraz z monstrancją o nazwie „Niewiasta z Jeruzalem – Królowa Pokoju”. Jest to materialny znak, naczynie, stanowiące dopełnienie duchowego wymiaru bogactwa wiary i modlitwy oraz wypraszanych łask u stóp Jezusa i Maryi. Warto podkreślić, że zanim nastawa ołtarzowa „Niebiańska Jerozolima” na stałe trafiła do Ziemi Świętej, peregrynowała po sanktuariach i katedrach w Polsce i Niemczech, gdzie organizowane były nieustanne adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju na świecie i w Jerozolimie.

28 stycznia 2009 roku, podczas Audiencji Generalnej, Ojciec Święty Benedykt XVI udzielił uroczyście błogosławieństwa dla Stowarzyszenia Communita Regina della Pace. Po jej zakończeniu papież Benedykt XVI osobiście pobłogosławił ołtarz, polecając Bogu zarówno samo dzieło, jak i sprawę, której ma służyć. Zapewnił nas o swoim modlitewnym włączeniu się w tę inicjatywę.

Inicjatywę budowy Kaplicy Adoracji
w Niepokalanowie można wesprzeć, dokonując wpłat na konto:

97 9284 0005 0009 8342 2000 0040

Parafia rzymskokatolicka
pw. Niepokalanego Poczęcia NMP
w Niepokalanowie

ul. Ojca Maksymiliana Kolbego 5
96 – 515 Teresin

Tytuł wpłaty: Kaplica Adoracji,

imię i nazwisko oraz adres darczyńcy.