Trzeba się skupić na tym, co najważniejsze

o. Zbigniew Deryło

Z Michałem Kondratem, reżyserem i producentem filmowym,
rozmawia o. Zbigniew Deryło

Czy jest coś w Twoim życiu, co szczególnie zmieniło na lepsze Twoją relację z Bogiem?

Moje doświadczenie Boga odczuwam silniej, odkąd świadomie zaprosiłem Go do swojego życia. To było jakieś 15 lat temu. Niewątpliwie miała na to wpływ moja posługa w Kościele, którą pełniłem w latach 2003-2008 jako asystent egzorcysty – ks. Jana Szymborskiego. Wtedy to zdałem sobie sprawę, jak wielka bitwa toczy się o nasze dusze. Najbardziej jednak byłem poruszony tym, jak Pan Bóg, poprzez posługę Kościoła, uwalnia ludzi dręczonych demonicznie. Wielokrotnie byłem tego świadkiem. Jego Miłość i Miłosierdzie, a także Potęga i Moc okazywane są wówczas człowiekowi w sposób niezwykły.

Jaką rolę odgrywają Święci w Twoim życiu? Co to znaczy być powołanym do świętości. Czy wydarzyło się w Twoim życiu coś, co Cię bardziej związało z osobą św. Maksymiliana?

Kiedy pewnego dnia zadałem wspomnianemu wcześniej świętej pamięci już ks. Janowi pytanie,
jak zostać świętym, odpowiedział, że najłatwiej poprzez naśladowanie tych, którzy już nimi zostali. W ten sposób zachęcił mnie do studiowania żywotów świętych. Jednym z tych, którzy zafascynowali mnie najbardziej, okazał się być Ojciec Maksymilian Kolbe. Urzekło mnie to, że przekraczał granice, a słowo „niemożliwe” dla niego nie istniało. Ciekawe jest to, że on czyni to nawet po śmierci. Można się o tym przekonać, oglądając moje filmy: Jak pokonać szatana i Matteo. Są tam ukazane okulary Ojca Maksymiliana Kolbego, które zmaterializowały się podczas jednego z egzorcyzmów sprawowanych przez o. Cipriano de Meo – prezesa Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Te niezwykłe relikwie osobiście trzymałem w rękach, a o. Cipriano zaświadcza o potężnej skuteczności stosowania ich podczas egzorcyzmów.

Jak pojmujesz Twoją obecność w Kościele Świętym w dziele ewangelizacji?

Pierwszą Misją Kościoła jest Ewangelizacja. Jako jego członek, zdaję sobie sprawę, jak ta misja jest ważna i dziękuję Bogu za pragnienie jej realizowania m.in. poprzez działalność filmową. Odbieram to jako łaskę, ale też wielką odpowiedzialność, dlatego poświęcam temu niemal całe swoje życie. Może to zabrzmi dziwnie, ale poza adrenaliną, która potrafi się pojawiać podczas „wyścigu” z komercją, nie towarzyszą mi przy tym praktycznie żadne emocje. Robię to, co czuję, że mam wykonać i tyle. Mam świadomość, że „za chwilę” i tak wszyscy zmienimy formę życia, więc trzeba się skupić na tym, co najważniejsze.

Kim jest szatan? Dlaczego tak bardzo nienawidzi człowieka? Do czego chce doprowadzić człowieka? Jaki jest jego największy cel?

Szatan jest zbuntowanym aniołem, który zbuntował się przeciwko Bogu i został przez Niego potępiony. Nie ma od tego odwrotu, ponieważ poza ziemią czas nie istnieje. Szatan więc, nie mogąc zemścić się na Bogu, postanowił zniszczyć tych, których Bóg ukochał najbardziej, czyli nas, ludzi, którzy zostaliśmy stworzeni na wzór i Jego podobieństwo. I to jest jego głównym celem, by oddzielić człowieka od Miłości Pana Boga i odebrać nam ofiarowane przez Chrystusa zbawienie.

PEŁNY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ
W PAPIEROWYM WYDANIU “RYCERZA NIEPOKALANEJ”