Weź udział w moim szczęściu

Z kard. Andersem Arboreliusem rozmawia Anna Artymiak

Obraz dla artykułu: Weź udział w moim szczęściu

Kiedy się kogoś bardzo kocha, pragnie się być blisko niego, słuchać go, mówić o sobie, robić coś razem – czy nawet razem milczeć. I jeśli jest to prawdziwe w ludzkich relacjach miłości i przyjaźni, to tym bardziej w relacji z Bogiem. Bóg, który nas stworzył z miłości i dla miłości, w pewnym sensie „nie wyobraża sobie” wieczności bez nas!

Niebo jest wiecznym i niewidocznym Królestwem Boga. Jest to zupełnie inny wymiar rzeczywistości. Tylko w wierze możemy otrzymać to pełne nadziei przesłanie: Bóg pragnie, byśmy wzięli udział w Jego odwiecznym szczęściu na zawsze, dlatego zesłał swojego Syna, który umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia, żeby otworzyć dla nas niebo.

Jak ta obietnica może pomóc przezwyciężyć w nas lęk przed śmiercią?

Św. Franciszek mówił o śmierci jako Siostrze Śmierci. Nawet, jeśli śmierć jest bolesna, została pomyślana jako przejście, pomost do wiecznej radości w niebie. Ale my musimy żyć tu na ziemi w Bożej miłości i unikać grzechu, żeby być zbawionym przez Jezusa, który przyjął śmierć, żeby nas wybawić od śmierci wiecznej.

Często w naszej kulturze niebo jest ukazywane jako coś mniej atrakcyjnego, wręcz nudnego. Natomiast św. Paweł w Liście do Koryntian zapewnia: „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”. Jak mamy w to uwierzyć? Czy jesteśmy w stanie sobie to wyobrazić?

Musimy uczyć się zaufania Bogu i Jego miłości. Boże miłosierdzie jest niezmierzone. Ono chce uchronić nas, biednych grzeszników, od każdego zła i otworzyć nas na wieczne królowanie miłości i radości. To jest poza naszym wyobrażeniem i myślami, że jest tam życie bez bólu i cierpienia. Możemy tylko adorować Boga w Jego miłosierdziu i żyć w nadziei, i zawierzyć się całkowicie Jemu.

Poniekąd obietnica pięknego życia z Bogiem w niebie jest dla nas nauką, co w życiu jest naprawdę ważne i istotne. Każdego dnia na nowo możemy mówić w wierze i nadziei: Panie, pragnę oddać siebie Tobie całkowicie, żeby przygotować się samemu na życie wieczne, kiedy będę żyć w nieustannej adoracji i zobaczę Cię takim, jakim jesteś. W wierze możemy już teraz poczuć przedsmak wiecznej radości.

PEŁNY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ
W PAPIEROWYM WYDANIU “RYCERZA NIEPOKALANEJ”